Co robić latem?

Za nami pierwsze dni sierpnia, tak więc do kalendarzowej zimy pozostały jeszcze ponad 4 miesiące… Za oknem duchota, temperatury nierzadko oscylują w granicach trzydziestej kreski. Wiele osób wygrzewa się w słoneczku nad wodą, ale są też tacy, którzy już teraz ambitnie przygotowują się do sezonu zimowego na alpejskich lodowcach. W jaki sposób i gdzie możemy „szlifować” swoje snowboardowe skille poza oddalonymi setki kilometrów od naszego pięknego kraju lodowcami?

 

W serii artykułów na łamach serwisu snow.boardnews.pl opiszemy kilka możliwości, dzięki którym rozbrat z deską snowboardową będzie dużo krótszy niż 7-8 miesięcy.

 

Na początek zaproponujemy wybudowanie drewnianej konstrukcji, dzięki której będzie można trenować umiejętności jazdy po railach i boxach. Co będzie nam potrzebne?

 

1) Miejscówka: najlepiej blisko lokalkizacji zamieszkania. Jak wiadomo w naszym kraju jest wiele osób, prowadzących koczowniczy tryb życia… po przybyciu na działkę możemy być zdziwieni zniknięciem elementów naszej konstrukcji, przeszkody 😉 Myślę, że teren o wymiarach prostokątu 5 m na 20 m spokojnie wystarczy. Byłoby miło, gdyby działka była choć trochę pochylona.

 

2) Drewno: proponowałbym krawędziaki 10×10 + deski, które bez problemu możemy zamówić w tartaku. Ich ilość uzależniona jest od wielkości konstrukcji. Warto również zaimpregnować elementy drewniane, żeby konstrukcja przetrwała dłużej niż 1 sezon.

 

3) Igielit lub tzw. sztuczna trawa: ten pierwszy jest bardzo drogą opcją, szczególnie nowy (cena: około 100 zł m2). Sztuczną trawę kupimy już za 15-20 zł za m2. Przy dobrym nawilżeniu z pewnością zda egzamin. Jedyny minus obydwu nawierzchni to ograniczona możliwość jazdy na krawędzi.

 

4) Przeszkoda: najprostszą i najłatwiejszą w montażu jest rura PCV z pobliskiego skupu złomu. Nowa, kupiona w składzie budowlanym będzie kosztować od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Można również zespawać raila albo skonstruować boxa.

 

5) Wkręty lub gwoździe oraz wkrętarka lub młotek: do zespolenia elementów drewnianych.

 

6) Woda z ludwikiem lub innym płynem do mycia naczyć: pozwala na zmniejszenie tarcia deski względem powierzchni igielitu lub sztucznej trawy, a więc na uzyskanie większych prędkości. Wystarczy polać raz na jakiś czas.

 

Jak taka konstrukcja wraz z przeszkodą wygląda w praktyce?

 

 

Warto zdać sobie sprawę, że konstrukcja świetnie sprawdzi się w zimie jako przydomowy jibbpark 😉

 

Prawdopodobnie w połowie września pojawi się tutorial z budowy podobnej konstrukcji. Napiszemy, jak to wszystko zbudować wraz z przedstawieniem kosztorysu „inwestycji”.