FLUX R2 – Test Review

Podczas ostatniego wyjazdu mieliśmy okazję przetestować wiązania Flux R2. Trafiła do nas gorąca sztuka, czyli edycja w kolaboracji z amerykańskim punk rockowym zespołem NOFX. Każdy stary skejciuch powinien dobrze kojarzyć ten klimat. Grafika wiązań została bardzo fajne zaprojektowana. Głównym elementem jest podział prawego i lewego wiązania na kolor czarny i biały. Bez problemu zobaczymy na nagrywkach kiedy sztuczki wrzucane są na drugą nogę.

 

 

Nie ukrywam że był to mój pierwszy kontakt z tą marką i jestem naprawdę pozytywnie zaskoczony. Biorąc do ręki wiązania od razu można poczuć ich niską wagę. Całość wykonana jest z kompozytu, która znacznie poprawia wagę oraz idealnie reaguje przy dużym zakresie temperatur. Podczas testów przy temperaturach od -1 do -17 wiązanie zachowywało się tak samo. Kolejnym elementem, który przykuł moją uwagę były strapy. Przy różnych producentach wiązań od zawsze miałem problem z dolnym paskiem, który po odpowiednim zapięciu dość mocno deformował czubek mojego buta.

 

 

Zawszę staram się zapinać wiązania do ostatniego kliknięcia, dlatego przez moją nerwicę natręctw buty z klejoną podeszwą musiałem systematycznie zmieniać co sezon. Przy pierwszym wpięciu się w wiązania Flux’a byłem naprawdę w szoku jak zobaczyłem nie zdeformowanego buta. Okazuje się że strap dolny jest wykonany z troszkę twardszego kompozytu, który idealnie rozkłada siłę na całej powierzchni palców, co dodatkowo przekłada się na bardzo fajną kontrolę na przedniej krawędzi. Górny strap jest pokryty od wewnątrz neoprenem, który dopasowuje się do różnych kształtów butów. Cała regulacja wiązań jest przemyślana, możemy się za nią zabierać bez konieczności posiadania jakichkolwiek narzędzi.

 

 

Osobno regulujemy wysunięcie pięty oraz pedału gazu, co można podpasować pod indywidualne wymagania. Dyski zakryte są sztywną pianką, do której nie przykleja się nawet zmrożony śnieg.

 

 

Należy wrócić jeszcze do jednego z istotniejszych elementów, czyli pompek. Warto przyjrzeć się temu elementowi, ponieważ jest najczęściej wykorzystywany podczas jazdy, więc jeśli je źle dobierzemy będziemy irytować się przy każdym wpięciu w wiązanie. W przypadku Flux’a całość wykonana jest z kompozytów różnych metali co świadczy o jej wytrzymałości nawet przy najniższych temperaturach. Jeżdżąc na wiązaniach ponad tydzień nawet nie pomyślałem o pompkach, ponieważ jak coś nie sprawia problemu to się o tym zapomina:) . Ogólnie paski wchodzą jak w masło, a odpinanie i zapinanie wiązań jesteśmy w stanie zrobić jednym palcem.

 

 

Podsumowując, jestem bardzo pozytywnie zaskoczony wiązaniami tego producenta. Podczas użytkowania sprzętu przez tydzień, nie zauważyłem żadnych widocznych oznak zużycia ale pełną opinię na ten temat będę mógł przedstawić dopiero po zakończeniu sezonu. Wszystkie zdjęcia wiązań zostały wykonane już po testach, więc sami możecie ocenić ich stan. Dodatkowo poniżej na edicie zaprezentowaliśmy w jaki sposób wiązania zostały testowane. Model R2 jestem w stanie polecić wszystkim osobom szykującym się na snowpark oraz zagorzałym fanom NOFX.

 

Absolut Park december TJ trip from TYLKO JIBBING on Vimeo.