Tripout Optics – Test Review

Z chęcią testujemy nowe produkty, tym bardziej te projektowane w Polsce. Na początku zeszłego sezonu w nasze ręce wpadły gogle młodej, polskiej firmy: Tripout Optics. Produkowany przez nich sprzęt mieliśmy okazję testować od Stycznia do połowy Lipca, w związku z czym na własnych oczach sprawdziliśmy jak sprawują się we wszystkich możliwych warunkach atmosferycznych.

Zapraszamy na test!

 

 

 


Firma Tripout Optics została założona przez dwóch braci, i od razu zrobiła spore zamieszanie na polskim rynku gogli. Podczas zeszłego sezonu testowaliśmy dwa modele:

Rainbow Falls, z szybą fresh orange o przejrzystości 12%

rainbowfalls

Navy Rock, z szybą night blue, o przejrzystości 10%

navyrock

Obydwa modele posiadają:

  • Wentylację na całym obwodzie gogli
  • Sferyczne szybki zwiększające pole widzenia na stoku
  • Trójwarstwową gąbkę od strony twarzy
  •  Rama z TPU – lekkiego, termoplastycznego poliuretanu
  •  Powłokę kwarcową
  •  Filtr UV 400

– Szybę zewnętrzną wykonano z poliwęglanu, który chroni przez promieniowaniem UV, jest lekki, co zwiększa komfort noszenia oraz wpływa na odporność przed zarysowaniami.

– Wewnętrzną szybkę wykonano z octanu celulozy, z warstwą ANTIFOG, zmniejszającą ryzyko zaparowania, i wpływającą na poprawę widoczności w trudnych warunkach atmosferycznych.

– Dodatkowa powłoka kwarcowa GYEON, podnosi odporność szyb i chroni przed szkodliwym promieniowaniem UV.

– W przypadku modelu Rainbow Falls, kształtem przypomina on model gogli firmy Dragon – APX, zastosowano tam podobny system bezramkowy, oraz podobną wielkość. Model Navy Rock wyróżnia się natomiast ciekawą ramką.

– To co nam się spodobało najbardziej w produktach firmy Tripout to szyby. Zarówno w ostrym alpejskim Słońcu jak i w czeskiej mgle i śnieżycy, szyby zachowywały się doskonale. Podczas trwania naszego testu, ani razu gogle nam nie zaparowały, doceniamy szeroki kąt widzenia który zapewniają, oraz fakt, że po założeniu, wyostrzają obraz, dzięki czemu żadna mulda czy płat lodu nie sprawi nam niespodzianki.

– Paski gogli, zaopatrzone są od wewnętrznej strony w silikonowe paski, dzięki czemu idealnie trzymają się na głowie, nie przesuwają i nie ześlizgują z czapki, lub włosów. Jeżeli chodzi o kompatybilność z kaskami, to idealnie pasowały m.in. do tych firmy Anon, Quiksilver oraz Roxy. Jednak, zawsze warto przed zakupem jeden i drugi produkt po prostu do siebie przymierzyć, by uniknąć niespodzianek.

– Kolejnym dużym plusem gogli Tripout, jest ich cena. Za małe pieniądze można stać się posiadaczem doskonałego produktu, o fajnym designie, bardzo dobrych parametrach i przede wszystkim takiego, który z pewnością ochroni nasze oczy.

– Jedynym małym minusem dla nas, były rysujące się delikatnie szybki, ale bardziej wynikało to z naszej winy i zapominalstwa, aby po dniu jazdy, ściągając je, chować od razu do woreczka, a nie rzucić na stół. Taki urok bezramkowych szybek. Jak zapewnili producenci i ten problem został w tym sezonie praktycznie wyeliminowany, dzięki dodaniu jeszcze trwalszej, zewnętrznej powłoki, odpornej na zadrapania.


W tym sezonie do 4 modeli z zeszłorocznej kolekcji dołączył nowy – Steez. Każdy, będzie mógł go skonfigurować po swojemu. Do wyboru jest aż parędziesiąt kombinacji. Można wybierać zarówno w paskach, ramkach, jak i szybkach. Bardzo fajny pomysł!

Dodatkowo szyby w najnowszym modelu, trzymają się na ramce za pomocą magnesu, dzięki czemu ich wymiana jest dziecinnie prosta i trwa parę sekund. Za to również duży plus.

steez-sesja-las-8

 

 


Podsumowując, szczerze polecamy gogle Tripout Optics. Według nas nie odbiegają jakością od tych, produkowanych przez znane marki, a w niektórych aspektach nawet je biją na głowę. Trzymamy kciuki za sukcesy na rynku europejskim, no i czekamy na kolejne produkty!

Całą kolekcję możecie zobaczyć na stronie: tripout-optics.com

 

steez-sesja-las-12